Biurko freelancera, cz.2

wrz

13

2018

Biurko freelancera, cz.2

Ostatnio sporo pisałam o artykułach piśmiennych, bez których organizacja domowego biura byłaby niemożliwa (przeczytaj!). Tym razem nieco więcej o przyborach plastycznych, które umożliwiają nie tylko codzienne funkcjonowanie w pracy, ale także przydają się innym domownikom. 

Praca w domu wymaga kreatywności. Nie wyobrażam sobie biura bez tablicy inspiracji, moodboardu, czy białej tablicy do zapisywania pierwszych wrażeń oraz impresji. W przypadku tej ostatniej niezbędne są markery, które służą do zapisywania mapy myśli i skojarzeń. 


Ja najbardziej lubię EASYFLO MW50M, ponieważ można je ponownie napełnić (za pomocą uzupełniacza MWR1), co jest bardzo ekonomiczne! Ich kolory są bardzo intensywne, a obsługa markera bajecznie prosta! Są pakowane w pudełko z gąbką – komplet niezbędny! Na dodatek te modele mają długą linię pisania! Już od dłuższego czasu staram się zwracać uwagę na ekologiczne aspekty produktów, które wybieram, a ten model wykonany został aż w 94% z materiałów przetworzonych, co bardzo mnie cieszy! 


Drugim moim ulubieńcem jest MWL5S MAXIFLO. Tutaj mechanizm dozowania jest niezwykle wygodny – zastosowany tłoczek ułatwia całą sprawę i do tego dozuje precyzyjnie wymierzoną ilość tuszu. W razie czego, wystarczy nacisnąć kilka razy przycisk na obudowie i znów można przenosić swoje wizje na tablicę. Wielkim atutem jest także długość linii pisania, która jest kilkakrotnie dłuższa niż w innych standardowych markerach do tablic suchościeralnych – wynosi aż 1200 m! 


W moim biurze nie obędzie się także bez pisaka Sign Pen, najlepiej czarnego. Używam go do wypisywania kartek, notatek wizualnych i tworzenia obrazków (zwłaszcza konturów). Jego fibrowa końcówka przekonała mnie błyskawicznie – nie odkształca się i jest bardzo trwała. 


Inspiracji szukam, czytając mnóstwo książek i magazynów. To właśnie wtedy do akcji wkracza zakreślacz SL12 – jego wyprofilowana końcówka pozwala na uzyskanie rozmaitych grubości linii, ale co najważniejsze kolory są bardzo soczyste i widoczne z daleka, a mnie udaje się łatwiej zapamiętać te najważniejsze treści. 


Często przydaje się także gumka do ścierania. Wszak popisy ołówkiem nie są mi obce (wciąż wychwalam model ORENZ 0,5 mm). ZEH to mercedes wśród gumek – jest elastyczna, giętka i co najistotniejsze nie zadziera papieru, nie tworzy rozmazań, jest po prostu skuteczna i szybka w działaniu. Bez niej ani rusz! 


Na biurku leżą także kredki CB8pastele olejne, które ubóstwiam – to taki ukłon w stronę dzieci, które dobrze jest czasami zająć czymś na dłużej i móc w spokoju popracować we własnym biurze!






<< POPRZEDNI WPIS|NASTĘPNY WPIS >>