Wakacje z kredkami

lip

24

2017

Wakacje z kredkami

Kto powiedział, że do plecaka trzeba schować jedynie całą stertę ubrań na zmianę, bieliznę, dodatkowe buty, szczoteczkę do zębów i krem z filtrem UV? Kto powiedział, że na wakacje zabieramy tylko te najpotrzebniejsze rzeczy? 

Okazuje się szybko, że bez kredek ani rusz! Bez artykułów plastycznych jakoś tak dziwnie i nieswojo. No bo co robić, gdy czas na wyciszenie i nabranie tempa na kolejne godziny? Małe rączki nie lubią próżnować – w głowie tyle się dzieje – warto te wizje wizualizować. Dlatego my bez kredek/pisaków/kolorowych długopisów nigdzie się nie wybieramy. Może nie zabieramy ich na plażę czy w góry, ale w obozowisku mają swoje zaszczytne miejsce i czekają na moment skupienia.

Techniki mieszane są jak najbardziej pożądane. Dziecko, które uczy się łączenia rozmaitych przyborów plastycznych w jednej pracy nabiera rozmachu, pewności siebie i rozwija kreatywne myślenie. Stąd potrzeba, głód poznawania coraz to nowych rozwiązań i możliwości, a wraz z nią śmiałe i odkrywcze prace.

Kolorowe długopisy są świetne do twórczego gryzmolenia, tzw. doodle mogą przekształcać się w niekończący łańcuch zadziwiających postaci, zawijasów, zakrętasów. Dziecko podążając za strumieniem świadomości trochę przypadkowo, a trochę z rozmysłem kreuje zadziwiające światy. Wszystko może wydarzyć się na skrawku chusteczki, kawałku kartki, w starym zeszycie czy nawet na ręczniku kuchennym.


Pisaki to już inna para kaloszy. Medium znane i lubiane przez wszystkich. Gwarantuje zdecydowaną kreskę i zdecydowane linie oraz soczyste kolory, które z niczym innym nie można pomylić. 


Pastele są jak bumerang, zawsze do nas wracają. Kultowe kredki o kremowej konsystencji i mocnych barwach dają się manipulować w małych rączkach. A co najważniejsze są bezpieczne w składzie i można nimi pastelować do woli. 


Dla starszych i tych, którzy ponad wszystko kochają szkicować zestaw podręczny będzie niewielki. Dobry ołówek, który się nie łamie – ORENZ! – i gumka zmazywaczka (do ścierania, ołówkowa), która poradzi sobie i z papierem, i z grafitem (nie mylić z graffiti!). No to w drogę!


<< POPRZEDNI WPIS|NASTĘPNY WPIS >>